Szymon Kosmala wygrywa 2 bieg – Parkowa 5 w Malborku !!!

W niedzielne południe zawodnicy Lekkoatletycznego Klubu Sportowego „Zantyr” Sztum wystartowali w 2 biegu Parkowa-5 z Grupą Malbork na dystansie 5,2 km. Bieg ten wygrał reprezentant naszego klubu Szymon Kosmala. Pozostali nasi reprezentanci również uplasowali się na czołowych miejscach. Jan Giembicki był 3, również miejsca 4,5 i 6 zajęli nasi reprezentanci, odpowiednio Rafał Chętnik, Marcin Klonowski i Paweł Oliwiński. Wśród kobiet zwyciężyła reprezentantka Sztumu Sara Szymańska. Do rozegrania pozostał jeszcze jeden bieg, który odbędzie się we wrześniu.

Wyniki naszych zawodników:

1 m Kosmala Szymon, czas 18,28 min., M-20/1,

3 m Giembicki Jan, czas 18,55 min., M-30/2,

4 m Chętnik Rafał, czas 19,10 min., M-30/3,

5 m Klonowski Marcin, czas 19,29 min., M-20/2,

6 m Oliwiński Paweł, czas 19,35 min., M-30/4,

8 m Cebula Bogdan, czas 19,47 min., M-50/2,

10 m Spalk Krzysztof, czas 20,17 min., M-20/3,

29 m Czaja Jerzy, czas 24,38 min., M-60+/1.

 

Mieszkańcy Miasta i Gminy Sztum;

13 m Szymańska Sara, czas 21,14 min., K-20/1,

14 m Chabowski Tomasz, czas 21,23 min., M-40/3,

31 m Najda Mateusz, czas 24,44 min., M-20/7,

32 m Oliwińska Agnieszka, czas 24,51 min., K-30/2,

59 m Rychlewski Adrian, czas 32,51 min., M-16/3.

 

Gratulujemy !!!

 

Relacja z biegu Jasia Giembickiego !!

W niedzielne południe rozegrany został II już Bieg Parkowa 5 zorganizowany przez zaprzyjaźnioną Grupę Malbork w , którym wystartowała kilku osobowa grupa biegaczy Zantyru w tym i ja . Pogoda tego dnia nie sprzyjała szybkiemu bieganiu , choć nie chodziło głównie o słońce lecz parne powietrze . Trasa prowadzona jest na dwóch pętlach wzdłuż Nogatu i położonego obok parku , mi osobiście odpowiada choć tego dnia , nocna ulewa , która przeszła nad Malborkiem była widoczna na trasie w postaci błota i kałuż odczuł to na własnej skórze nasz klubowy kolega Marcin Klonowski , który po poślizgnięciu się zaliczył upadek . Opowiem teraz o samym przebiegu mojego startu : Tego dnia w związku z tym , że nie czułem się dobrze , nie nastawiałem się zupełnie na czas , chciałem utrzymać tą lokatę , którą zdobyłem w I Biegu by mieć szanse liczyć się w podsumowaniu całej edycji . Wiedziałem , że bardzo ciężko będzie dotrzymać kroku koledze zza miedzy Łukaszowi Godlewskiemu i Szymonowi Kosmali , który z zawodów na zawody bardzo się poprawia i okazał się dzisiejszym czarnym koniem . Po strzale startera Łukasz i Szymon od razu wyszli na prowadzenie , nawet nie zamierzałem do nich dołączać bo pewnie , kiepsko by się to dla mnie skończyło , a dzisiejszego dnia po prostu chciałem czuć luzy jeszcze na końcówce . 1 km wyszedł 3.35 czyli tempo takie optymalne dla mnie jak na ,,piątkę” . Na 2 km miałem lekkie hamowanie , spowodowane poślizgiem na błocie , lecz obyło się bez upadku . Cały czas biegłem sam , widząc przed sobą tylko walkę Łukasza i Szymona . Wspomnianych wcześniej ,,luzów” nie udało mi się uzyskać gdyż parne powietrze kompletnie uniemożliwiało mi swobodne oddychanie , choć z wymęczonych 18.55 min jestem zadowolony , wynik ten pozwolił zająć mi III miejsce . Po biegu podczas pikniku można było zjeść ile dusza zapragnie , wszystkiego było pod dostatkiem . W losowaniu nagród poszczęściło się i naszym zawodnikom : Bogdan wygrał plecak , Marcin czapkę do biegania , a i mój numer został wylosowany przez co stałem się posiadaczem książki  ,,Leksykon Polskiego Sportu ”  akurat ta nagroda jak wspomniał spiker ufundowana została przez państwa Witt z Sopotu – dziękuję 🙂 . Impreza była bardzo udana organizacyjnie co i pokazała I edycja cyklu , widać , że organizatorzy dbają o biegaczy . Jak tylko nie przeszkodzą kontuzję to z miłą chęcią będę przyjeżdżał regularnie i polecam również innym.

Jan Giembicki